poniedziałek, 26 czerwca 2017

Butów nigdy za dużo

Ostatnio musiałam się pożegnać z moimi ukochanymi sliponami. Na szczęście firma bonprix uratowała mnie. Moim zdaniem slipony to najlepsze buty na lato, bo nienawidzę chodzić w sandałkach. Co prawda na początku miałam problem z ich włożeniem, myślałam, że są za wąskie jednak okazało się, że po prostu jak na slipony są dosyć wysokie i jest mniej miejsca na włożenie stopy, ale idzie to wyrobić. Bardzo wpadły mi w oko ponieważ cudownie się świecom. Mam nadzieję, że będzie mi się w nich dobrze chodzić. Póki co zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Nowe buty zamówiłam również dla mojego chłopaka. Kiedy je zobaczyłam od razu bardzo mi się spodobały i stwierdziłam, że są dla niego idealne. Gdy sam je zobaczył też wyglądał na zadowolonego. Podpowiem wam, że co do rozmiaru jest go bardzo łatwo dobrać, wystarczy zmierzyć sobie stopę i na stronie sprawdzić rozmiarówkę. Ja trafiłam idealnie. 
Jeżeli chodzi o tę firmę udało mi się także zdobyć torebkę. Wzory na niej są teraz bardzo modne, a ja od dawna szukałam małej torebki takiej na co dzień, więc będzie idealna. Ogromnym plusem jest też to, że nadruk jest tylko z jednej strony, więc gdy nie będą nam obrazki pasować do stroju wystarczy obrócić ją na drugą stronę i nikt nie zauważy.  






Buty męskie - klik
Buty damskie - klik
Torebka - klik 

wtorek, 26 kwietnia 2016

Czy noszenie soczewek boli? - MOJE PIERWSZE SOCZEWKI

Jeżeli śledzicie mnie na snapie (takadominika) to wiecie, że od jakiegoś czasu zaczęłam nosić soczewki. Zawsze marzyłam o ognisto czerwonych soczewkach, jednak bałam się, że nie będę umiała ich zakładać. Przekonała mnie jednak ostatnio firma klenspop, która pozwoliła mi wybrać sobie soczewki. Mimo moich dziecięcych marzeń nie wybrałam czerwonych, stwierdziłam, że jak na pierwszy raz lepiej będzie jak wybiorę bardziej stonowany kolor, ale NIE NATURALNY. W ten sposób w moje ręce trafiły te fioletowe cudeńka. Świetną sprawą jest to, że są większe od tęczówki i powiększają mi oko. 
Teraz trochę na temat zakładania. Za pierwszym razem bardo się umęczyłam. Z dnia na dzień było coraz prościej jednak nadal zajmowało mi kto około 15 minut na jedno oko. Zaraz po tym jak włożyłam je do oka już ich kompletnie nie czułam. Ze zdejmowaniem było już dużo prościej, z prawym okiem od samego początku nie miałam żadnego problemu, jednak gdy przeszłam do lewego to zaczęły robić się małe schody. Teraz już jest mi dużo łatwiej je zakładać, a ze zdejmowaniem nie mam praktycznie żadnego problemu. 

JEŻELI CHCECIE ZOBACZYĆ WIĘCEJ MOICH ZDJĘĆ W SOCZEWKACH ZAPRASZAM NA MOJEGO INSTAGRAMA: @BAJEERANCKO







środa, 6 kwietnia 2016

Recenzja serialu: Miasteczko Wayward Pines

Ostatnio dużo siedzę w domu. Za oknem piękna pogoda (no może akurat nie dzisiaj), a ja zaszyta w moim łóżku. Niestety, każdego czasem dopada choroba, ale są też plusy, pogłębia ona moją dosyć świeżą miłość - seriale. Koleżanka poleciła mi kilka seriali i mówiąc o serialu "Miasteczko Wayward Pines" stwierdziła, że jest bardzo wciągający i krótki. Gdy go włączyłam przez pierwsze 5-10 minut myślałam "co ona mi poleciła, jakie to jest nudne", jednak nie trzeba było dużo czasu żebym zmieniła zdanie do takiego stopnia, że po obejrzeniu całego sezonu myślałam "czemu tak szybko?" "kiedy drugi sezon?". Z tego co wiem drugi sezon ma wyjść w tym roku, nie mogę się doczekać i mam nadzieję, że was również zarażę tym serialem. 

Serial opowiada do agencie Ethanie, który dostaje kolejną ze swoich misji. Jak zwykle nie może nic nikomu zdradzić, przez co bardzo martwi się o niego jego żona i syn. Jego misją jest odnalezienie dwóch innych agentów. Swoją drogą z jednym (a właściwie jedną) z nich był nieco bliżej prowadząc niegdyś prawie do rozpadu jego aktualnego małżeństwa. Podczas służbowej podróży razem ze swoim wspólnikiem uderzają w ogromną ciężarówkę. Ethan budzi się w szpitalu w tytułowym miasteczku, niestety nie ma kompletnie nic przy sobie, a co gorsze nie ma nigdzie jego wspólnika. Przed oczami ukazuje się pielęgniarka Pam, która jak szybko się okazuje nie jest zbyt delikatna. Gdy w końcu udaje mu się wydostać ze szpitala zaczyna poznawać miasto. Na pierwszy rzut oka idealne. Piękne domy, równo przystrzyżone trawniki, uśmiech na twarzy każdego mieszkańca. Mimo wszystko Ethan postanawia wyjechać z miasteczka i wrócić do rodziny, jednak wcale mu się to nie udaje. Dlaczego? Z Waywarrd Pines nie da się uciec. Co ukrywa to tajemnicze miasteczko? 


wtorek, 22 marca 2016

Wiosenne porządki! - Organizer

Już chyba każdy zdążył zauważyć, że oficjalnie mamy wiosnę. Nie wiem czy pogoda, która jest na dworze również na nią wskazuje, ponieważ siedzę od kilku dni w domu i podziwiam sufit, ale mam nadzieję, że nie jest źle. Wiosna oznacza zbliżające się święta, których swoją drogą nie lubię, a święta oznaczają, że trzeba zacząć sprzątać, czego nie lubię jeszcze bardziej. Dobrze, że chociaż wiosnę lubię. Co do tych porządków. Nie wiem jak was, ale mnie najbardziej na świecie irytują rozsypane wszędzie gdzie się da mazaki. Na stronie dresslink znalazłam organizer, który świetnie mi w tym pomógł. Nie dość, że ładnie wygląda i jest w moim ulubionym kolorze to jest bardzo praktyczny. W wakacje planuję wykorzystać go na wyjazdy i schować w niego pędzle do makijażu, mam nadzieję, że i tu dobrze sobie poradzi. A wam jak idą porządki?






niedziela, 28 lutego 2016

Jak poznać inne blogerki?!

Być może niektórzy z was kojarzą, że udało mi się już kiedyś spotkać z dwiema blogerkami. Według mnie to niesamowite przeżycie, zwłaszcza, że uwielbiam nawiązywać nowe znajomości. Ostatnio udało mi się spotkać z kolejną blogerką. Stało się tak, dzięki grupie na facebooku, którą ona stworzyła. Po naszym spotkaniu udało mi się zostać administratorem tej grupy u boku Moniki, ale zanim przejdziemy do grupy opowiem wam trochę o spotkaniu. Było to przede wszystkim pierwsze spotkanie organizowane przez naszą grupę. Niestety udało się na nie dotrzeć tylko mi i Monice, ale i tak jestem mega zadowolona. Nie da się zaprzeczyć, że Monika jest bardzo sympatyczną dziewczyną. Udało nam się zamienić kilka spostrzeżeń na temat blogosfery, ale poza tym poznałyśmy siebie. Wiem, że na blogu Moniki również możecie znaleźć post na temat naszego spotkania, jednak szczerze mówiąc nie czytałam go jeszcze, bałam się, że jak go przeczytam to mój post będzie zbyt podobny do jej posta. Mam nadzieję, że taki nie jest.
Co do grupy na facebooku, chciałam was na nią zaprosić. TU
Jest to grupa dla blogerek i blogerów z całej Polski (lub poza jeżeli bywają czasem w Polsce). O co tu chodzi? Razem z Moniką postaramy się organizować spotkania w całej Polsce. Początkowo pewnie będą to spotkania z niewielką ilością osób, dosyć spontaniczne, ale w przyszłości mam nadzieję, że się to ładnie rozwinie. Poza tym dzięki tej grupie możecie organizować spotkania na własną rękę w swoim mieście. Im będzie nas więcej tym łatwiej będzie zorganizować spotkanie, dlatego mam nadzieję, że dołączycie! Na każdym spotkaniu będziemy robić pamiątkowy plakat! A kto wie, może w przyszłości jakieś upominki?

















SNAPCHAT: takadominika